Zgodnie z kalendarzem imprez sportowych Aeroklubu Polskiego na rok 2002 w dniach 06.-10.02 na lotnisku Aeroklubu Świdnickiego odbyły się XXXVI Lubelskie Zimowe Zawody Samolotowe.

Rozegrano trzy konkurencje, z czego dwie zaliczajace zawody. Pierwszą konkurencję odwołano z powodu bardzo złych warunków atmosferycznych. W zasadzie całe zawody były rozgrywane w bardzo złej pogodzie o niskich podstawach chmur 150-200 m. i kiepskich widzialnościach 1,5-2 km.

Wyniki
1. Markiewicz Jerzy – Olszyński Piotr – A. Krakowski – 215 pkt.
2. Bartler Michał – Duda Leszek – A. Lubelski – 253 pkt.
3. Michalski Ryszard – Pawlak Jarosław – A. Łódzki – 259 pkt.
4. Własiuk Sławomir – Mącik Leszek – A. Lubelski – 283 pkt.
5. Jaworski Waldemar – Zach Dariusz – HELISECO – 367 pkt.

 

Reportaże z prasy lokalnej:

07.02.2002, „Lubelskie Zimowe Zawody Samolotowe”

38 załóg z aeroklubów z całej Polski walczyć będzie o zwycięstwo w 36 Lubelskich Zimowych Zawodach Samolotowych w podlubelskim Świdniku. Pierwsze konkurencje rozpocznął się o 11.00. Oceniany będzie czas przelotu, znajomość nawigacji, odszukiwania wyznaczonych obiektów i znaków a także ich prawidłowe nanoszenie na mapki. Od kilku lat bezkonkurencyjni są piloci z Aeroklubu Łódzkiego. O tym, czy trwająca już 4 lata „złota passa” łodzian przedłuży się, dowiemy się w sobotę – podczas uroczystego zakończenia Zawodów. Lubelskie Zimowe Zawody Samolotowe mają swoja tradycję. Po raz pierwszy zorganizowano je na przełomie stycznia i lutego 1931 roku na lubelskim lotnisku Bronowice. Na starcie pojawiło się 7 awionetek z Białej podlaskiej, Lublina, Lwowa, Krakowa i warszawy. W okresie międzywojennym zawody odbyły się jeszcze 5 – krotnie. Startowano naprzemiennie z lotnisk w Lublinie i Białej Podlaskiej. Po wojnie, do tradycji Zawodów powrócono dopiero w 1963 roku.Kolejna „dłuższa przerwa” w zawodach przypada na lata 1989-95. Łącznie, po wojnie przeprowadzono 29 sprawdzianów latania w trudnych, zimowych warunkach. Warto dodać, że zimowe zawody rozpoczynają cykl imprez w ramach 50 urodzin Świdnickiego Aeroklubu. W zawodach uczestniczy także nasza radiowa załoga : Marek Kalinowski – szef wyszkolenia lotniczego Aeroklubu Lubelskiego i Jacek Sadowski – reporter Radia Lublin.

Źródło: koziolek.pl – Archiwum

 

08.02.2002, „Po protestach…”

Po protestach zawodników unieważniono wczorajszą konkurencję podczas Lubelskich Zimowych Zawodach Samolotowych w Świdniku. Zawodnicy, których zadaniem było przede wszystkim rozpoznawanie znaków stwierdzili, że pogoda znacznie utrudniała precyzyjną pracę z mapami. Dziś(8.02) drugi dzień zawodów i takie same zadania przed pilotami i nawigatoramia. W 36 Lubelskich Zawodach Samolotowych bierze udział 38 załóg z areoklubów z całej Polski. Jednym z reprezentantów Lubelskiego Areoklubu jest nasz redakcyjny kolega Jacek Sadowski. To jedyny dziennikarz biorący udział w zawodach. Jest nawigatorem.
Lubelskie Zimowe Zawody Samolotowe mają swoja tradycję. Po raz pierwszy zorganizowano je na przełomie stycznia i lutego 1931 roku na lubelskim lotnisku Bronowice. Na starcie pojawiło się 7 awionetek z Białej Podlaskiej, Lublina, Lwowa, Krakowa i Warszawy. W okresie międzywojennym zawody odbyły się jeszcze pięciokrotnie. Startowano naprzemiennie z lotnisk w Lublinie i Białej Podlaskiej. Po wojnie, do tradycji Zawodów powrócono dopiero w 1963 roku. Kolejna „dłuższa przerwa” w zawodach przypada na lata 1989-95.
Łącznie, po wojnie przeprowadzono 29 sprawdzianów latania w trudnych, zimowych warunkach. Warto dodać, że zimowe zawody rozpoczynają cykl imprez w ramach 50-tych urodzin Świdnickiego Aeroklubu.

Źródło: koziolek.pl – Archiwum

 

09.02.2002 07:35, „Lubelskie Zimowe Zawody Samolotowe – jesteśmy w czołówce !”

Ryszard Michalski i Jarosław Pawlak z Aeroklubu Łódzkiego prowadzą po drugim dniu zmagań 36 Lubelskich Zimowych Zawodów Samolotowych jakie odbywają się w Świdniku. Na drugim miejscu ze stratą jedynie 11 punktów plasowuje się lubelska para – Marek Kalinowski z Aeroklubu Lubelskiego i Jacek Sadowski dziennikarz Radia Lublin. W zawodach udział bierze 37 załóg z Lublina, Świdnika, Krakowa, Gliwic, Szczecina, Opola, Warszawy., Dęblina, Zamościa i Wrocławia. Wyniki II konkurencji, a w zasadzie pierwszej – gdyż przeprowadzona wczoraj została unieważniona z uwagi na pogorszenie się warunków meteorologicznych w trakcie jej rozgrywania – jest pomyślna dla 18 osobowej ekipy lubelskiego aeroklubu. W ogólnej klasyfikacji – trzecie miejsce zajmuje para : Michał Bartler – Leszek Duda, która traci do liderów 48 punktów, na szóstym miejscu są Sławomir Własiuk – Leszek Mącik ze stratą 121 punktów a ósme zajmują Andrzej Figiel i Sebastian Podkański. Tracą oni do prowadzącej pary 141 punktów. Konkurencja polegała na pokonaniu trasy nawigacyjnej, trwajacej ok. godziny. Podczas lotu zawodnicy zidentyfikować musieli 10 zdjęć obiektów naziemnych i 20 znaków nawigacyjnych. Jutro w Świdniku rozegrana zostanie trzecia i ostatnia konkurencja. Ok. godz. 20.00 poznamy też ostateczne wyniki zawodów.

Źródło: koziolek.pl – Archiwum

 

09.02.2002 20:50, „Aeroklub Lubelski w czołówce !”

Ryszard Michalski i Jarosław Pawlak z Aeroklubu Łódzkiego prowadzą po drugim dniu zmagań 36 Lubelskich Zimowych Zawodów Samolotowych jakie odbywają się w Świdniku. Na drugim miejscu ze stratą jedynie 11 punktów plasowuje się lubelska para – Marek Kalinowski z Aeroklubu Lubelskiego i Jacek Sadowski dziennikarz Radia Lublin. W zawodach udział bierze 37 załóg z Lublina, Świdnika, Krakowa, Gliwic, Szczecina, Opola, Warszawy., Dęblina, Zamościa i Wrocławia. Wyniki II konkurencji, a w zasadzie pierwszej – gdyż przeprowadzona wczoraj została unieważniona z uwagi na pogorszenie się warunków meteorologicznych w trakcie jej rozgrywania – jest pomyślna dla 18 osobowej ekipy lubelskiego aeroklubu. W ogólnej klasyfikacji – trzecie miejsce zajmuje para : Michał Bartler – Leszek Duda, która traci do liderów 48 punktów, na szóstym miejscu są Sławomir Własiuk – Leszek Mącik ze stratą 121 punktów a ósme zajmują Andrzej Figiel i Sebastian Podkański. Tracą oni do prowadzącej pary 141 punktów. Konkurencja polegała na pokonaniu trasy nawigacyjnej, trwajacej ok. godziny. Podczas lotu zawodnicy zidentyfikować musieli 10 zdjęć obiektów naziemnych i 20 znaków nawigacyjnych. Jutro w Świdniku rozegrana zostanie trzecia i ostatnia konkurencja. Ok. godz. 20.00 poznamy też ostateczne wyniki zawodów.

Źródło: koziolek.pl – Archiwum

 

10.02.2002, „Wygrali z chmurami”

Reportaż z Dziennika Wschodniego

„Wygrali z chmurami” Zimowe Zawody Samolotowe

Świdnik. Wczoraj zakończono jedyne w Europie Zimowe Zawody Samolotowe. Najlepsza była załoga Aeroklubu Krakowskiego: pilot Jerzy Markiewicz i nawigator Piotr Olszyński. Za nimi dwa razy młodsi lublinianie: student pierwszego roku Politechniki Lubelskiej Michał Bartler i uczeń liceum Leszek Duda. Najmłodszy pilot zawodów wyprzedził mistrza świata w lataniu rajdowo-nawigacyjnym – łodzianina Ryszarda Michalskiego. (zof)

Zwycięzca, Jerzy Markiewicz, XXVI Lubelskich Zimowych Zawodów Samolotowych ma 32 lata. Kawaler, wychowanek instruktorów Dariusza Rachwała i Wacława Wieczorka. Jest pilotem Aeroklubu Krakowskiego.
To jego pierwszy start sportowy z kolegą z pracy, Piotrem Olszyńskim w roli nawigatora. W niesprzyjających warunkach, podczas trudnych zawodów zarobił tylko 215 punktów karnych. Dla porównania załoga z Warszawy nazbierała ich przez trzy dni aż 5054. Zaczynał od latania na szybowcach, potem przesiadł się na samoloty i już w 1991 roku znalazł się w narodowej kadrze juniorów. Od 8 lat członek 12-osobowej kadry narodowej w lataniu precyzyjnym. Wicemistrz Europy – tytuł zdobył startując na wildze podczas mistrzostw w 2000 r. na Słowacji. Wcześniej ścigał się z najlepszymi podczas pierwszej na świecie Ikariady w Turcji, a także na mistrzostwach w Danii, Holandii i Włoszech. Z zawodu inżynier drogowy ale drogi ogląda najczęściej z góry. Latanie jest jego hobby i pracą.
Na co dzień jest kapitanem PLL LOT i przemierza pasażerskimi Boeingami przestrzenie nad Europą i Afryką. – Lubię swoją pracę, choć wymaga wstawania o różnych dziwnych porach, np. o 4 rano. Ale kocham latać i jestem szczęśliwym człowiekiem, bo robię to co lubię i jeszcze mi za to płacą – opowiada. Wysoko ocenia poziom i organizację lubelskich zawodów, obiecuje wrócić na następne. (zof)

Źródło: Dziennik Wschodni, z dn. 10. Lutego 2002 r.